srogo

by SROGO

/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

      20 PLN  or more

     

1.
04:42
2.
04:13
3.
02:42
4.
5.
03:37
6.
02:45
7.
04:09

about

Jest to pierwszy krążek na koncie zespołu SROGO, zatytułowany "srogo", zawierający 7 utworów w języku polskim.
Materiał zarejestrowany częściowo w Maq Records (Wojkowice), częściowo w Sosnowcu. Całość: realizacja nagrań, mix i mastering to dzieło Piotra Grunberga (Grunberg Productions).
Muzyka: SROGO
Teksty: Mateusz Patrzyk
Projekt okładki: Mateusz Patrzyk

It's the first SROGO's album, titled by the band's name, including 7 songs, all with Polish lyrics.
Recorded by Piotr Grunberg at Maq Records (Wojkowice, Poland) and hisown studio in Sosnowiec.
Mix and mastering by Piotr Grunberg (Grunberg Productions).
Music: SROGO
Lyrics: Mateusz Patrzyk
Graphics: Mateusz Patrzyk

credits

released December 5, 2015

tags

license

all rights reserved

about

SROGO Tychy, Poland

SROGO - grupa pochodząca z Tychów i Katowic, funkcjonująca od 2013 roku. Wystąpiła na 22 Przystanku Woodstock.
Finaliści przeglądu Life On Stage. Pojawili się również na głównej scenie Świebodzice Rock Fest oraz Slot Art Festival. Na swoim koncie mają blisko setkę koncertów. Dzielili scenę z takimi zespołami jak: Lipali, KAT & Roman Kostrzewski, COMA, Kabanos, Kult, Lao Che, czy Luxtorpeda.
... more

contact / help

Contact SROGO

Streaming and
Download help

Track Name: kropla
stojąc na drodze, dzielę pytajnik na dwoje, plącząc emocje
- przelewam je...
znieczulam co moje i niebo nad skronie pochmurne gromadzę przez sen,
co męczył mnie w blasku spod Twoich powiek, węglem barwionym...
na wyspie zielonej okrytej welonem marzenia spełnione przegonił mi wiatr!
i sercem skruszonym okryłem akrylem Twoją twarz!

i znów kolejne ciało więdnie w mych ramionach, a każdy spazm ma inny smak lecz czerwień blednie, gdy zrywam cię niczym polny mak (kwiat)

kropla w krople - niepodobne
kołyszesz biodrem lecz dzierżysz w dłoniach chwastów garść
Track Name: zew
Mam jak Ty, złe sny a w nich
Niewyraźne lico, mrozi mi krew.
Mam złe sny, nie sypia przy mnie nikt,
Budzą lęki, które we mnie od lat.

Mam jak Ty, swój świat a w nim
Wyblakłych marzeń garści dwie, zarywam swój sen
Mam jak nikt, zrytą głowę i myśl:
Jutro wstanie słońce przepali mój wzrok.

Jeden kłam, owcą wilk, pasterzem głupiec.
Na ciele mym, piętno mam
Wypalone...
Track Name: za tych
za tych co na raz
i za tych co miesiącami
z zagryzioną wargą, pięścią i ze łzami
za tych co im los
bezkrwawe wypisał rany
i pod powieką strach pomieszał z pragnieniami

do końca nie wiem ile mam
czy bliżej niż dalej jestem swoich spraw

za tych co ich Pan wolą swą doświadczyć chciał
choć stóp swych nie stawiali pod jego latarniami

do końca nie wiem ile mam
czy bliżej niż dalej jestem swoich spraw

Nowotwory, myśli moje, te co w dzień, co dzień pi*rdolę
Pastelami wybarwione, psują moją krew

do końca, nie wiem...
czy bliżej, niż dalej...
Track Name: chroni mnie pan
za jeden oddech twój,
za oczu twoich blask,
za włosów twoich woń,
za jeden dzień, za jedną noc...

to co moje, niechaj nie obchodzi cię
- z kim sypiam, od kiedy, jak często, jak i gdzie.
swoją wiarę w święte baje dla siebie zachować chciej
- kajdany z korali twej pani już dawno zerwałem

chroni mnie Pan, ten sam, który pozbawił mnie łask.
- oblicza mu brak, więc jakby mógł odwrócić ode mnie swą twarz?

czarne z białym wymieszałem, znów obsrałeś się
- na stosie byś spalił z miłości do racji swej.
swoją wiarę w święte baje dla siebie zachować chciej
- kajdany z korali twej pani już dawno zerwałem

chroni mnie Pan, ten sam, który pozbawił mnie łask.
- oblicza mu brak, więc jakby mógł odwrócić ode mnie swą twarz?
Track Name: prometeusz
Jam jest przekleństwem,
Nie poznanym do dziś i budzącym wstręt.
Ja jestem hańbą,
Dla wybranych przez gorejący krzew, co płonął światłem siedmiu świec,
Okrywając bielmem spojrzenia wpatrujących weń.

Jam jest serafin,
Co wiecznie chłonął ognie światłości twej.
Jam był pochodnią,
Prometejskim blaskiem nadziei ciem, co płoną w świetle świec za dnia,
Wywabione z ciemności ziemskiego znoju.

Zanim minie noc, zanim przyjdzie dzień, ja
Będę stał na straży Twoich snów.
Nie pozwolę by smaku piersi Twych
Zaznał duch, co jazgotem odbiera dech.

Niosę światło dla ciebie.
Niosę światło po niebie (w dół).

Tylko najwyższy duch,
Pandory puszkę stworzyć mógł,
By gnębić swój lud,
By gnębić swój głupi lud.

Zanim minie noc, zanim przyjdzie dzień, ja
Będę stał na straży twoich snów.
Track Name: nie klęknę
hej, gdzie twoja wiara, gdy w swoich marach mierzysz cel?
nie, ja nie ogarniam, gdy przed obrazem pleciesz pieśń
jam, jam sobie bogiem, bo Jego cząstkę noszę w sobie
neuron z neuronem dziś ożywione, co staną się prochem

aniele boży stróżu mój, ty przy mnie zawsze w nocy stój

czy moje słowa splątały kroki twe?
gdzie miałeś głowa, gdy pyskiem o zol pod stopy me?

aniele boży stróżu mój, ty przy mnie zawsze w nocy stój

a ja za miłość nie płacę
a ja twą litością gardzę, o tak!

przed starcem na tronie i w białej koronie nie klęknę
przed starcem na tronie i w białej koronie nie klęknę

aniele boży stróżu mój, ty przy mnie zawsze w nocy stój
Track Name: laila
Obmyta w letniej topieli,
Okryta chłodem i w bieli,
Oddajesz swym ciałem hołd,
Splamionej pościeli w noc.

Laila! Laila!

Zgłupiałem na samą myśl! Zgłupiałem na samą myśl!